
Pisałam już, że gotowe mieszanki bezglutenowe są niezbyt zdrowe z takiego ogólnodietetycznego punktu widzenia. Prowadzę więc eksperymenty z różnymi rodzajami mąki w różnych proporcjach. Zależy mi aby mąka była możliwie pełnoziarnista a gotowe wypieki nie powinny się również kruszyć ani rozpadać, to bardzo ważne. Poza tym niezmiernie istotny jest smak, używam różnych rodzajów mąki ryżowej, kukurydzianej, gryczanej, quinoa, tapioki, orzechów itp, wszystkie te produkty mają charakterystyczny smak, nie zawsze chcę, żeby był wyczuwalny w gotowym produkcie.
No ale wracając do tematu dziś wyszły mi szczególnie dobre spodki do tarteletek, wydawały idealny dźwięk przy chrupaniu, i się nie rozwalały. Tylko kurczę powinnam zapisać te proporcje bo użyłam 4 rodzajów mąki ale ile to już zupełnie nie pamiętam :(.
Składniki:
bezglutenowe ciasto kruche:
200g mąki bezglutenowej
70g cukru trzcinowego
100g masła
kilka łyżek wody
krem cukierniczy:
500ml mleka
4 żółtka
50g skrobi kukurydzianej
60g cukru
1 laska wanilii lub łyżka ekstraktu
200g malin
150g borówek
Przygotowanie:
Ciasto kruche:
mąkę wymieszać z cukrem, dodać masło w kawałkach i wymieszać aż powstanie kruszonka. Dolać tyle wody ile trzeba aby ciasto się skleiło, wyrobić, skleić w kulę i włożyć do lodówki na godzinę. Potem wyjąć, rozwałkować i wylepić foremki do babeczek. Ja użyłam silikonowej formy na 12 muffin.
Wyklejone foremki włożyć do zamrażalnika w tym czasie rozgrzać piec do 200°C. Foremki wstawić do piekarnika i piec 10-15 minut aż spodki będą rumiane. Upieczone wyjąć i ostudzić. Z foremek można wyjmować jak nieco ostygną.
Krem cukierniczy:
żółtka ubić z cukrem, dodać skrobię i dokładnie wymieszać. Mleko zagotować z nasionkami wanilii, gorącym zalać żółtka, lepiej po trochu i uważnie, tak, aby się nie porobiły kluchy. Krem zagotować na małym ogniu, energicznie mieszając. Gotowy posmarować po wierzchu masłem, przykryć folią żeby nie zrobiła się skorupka i ostudzić.
Jak krem wystygnie nakładać go do ostudzonych miseczek i przybierać owocami.
22 komentarze: