środa, 1 lipca 2009

Crème brûlée

Kolejny łatwy przepis, schodzimy na psy :)


Składniki:
krem:
500ml słodkiej śmietanki (najlepiej 36%, ale może być i 18%)
6 żółtek
80g cukru
laska wanilii ewentualnie ekstrakt waniliowy

około 5 łyżeczek cukru do przypalenia

Przygotowanie:
Rozgrzać piekarnik do 100°C.
Przygotować krem: śmietankę zagotować w rondelku razem z nasionkami wanilii ewentualnie ekstraktem waniliowym. Nie da się zastąpić naturalnej wanilii, to bardzo proste składniki, muszą być najlepsze. Nie można wykorzystać cukru z prawdziwą wanilią bo zależy nam na idealnie gładkim kremie.

Żółtka lekko rozbić z cukrem. Nie zależy nam na koglu-moglu, nie można ich ubijać zbyt długo, żeby nie były pieniste, muszą być tylko dobrze rozmieszane. Gorącą śmietankę wlać do żółtej mieszaniny i rozmieszać delikatnie. Przecedzić przez gęste sitko - to bardzo ważne, żeby nie było farfocli! Zdjąć pianę z wierzchu, bo powierzchnia nie wyjdzie idealnie gładka. Nalać krem do 5 ramekinów i piec przez 45-50 minut w temperaturze 100°C. Można też piec w nieco wyższej temperaturze w kąpieli wodnej. Nie piec za długo, ten krem to nie budyń, musi mieć taką aksamitną półpłynną konsystencję. Potem wyjąć, przestudzić i wstawić na noc do lodówki.

Każdą porcję posypać cienką warstwą cukru i wstawić pod gorący gril lub lepiej opalić palnikiem. Skorupka nie może być za gruba, bo będzie problem z jej rozbiciem ale też nie za cienka, bo łatwo przypalić krem. Z tym przypalaniem to potrzeba po prostu praktyki, ja jej w sumie nie mam za dużo, musiałam chwilę poćwiczyć.

Można jeszcze schłodzić przed podaniem ale maksymalnie godzinę, bo inaczej skorupka rozmięka.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Related Posts with Thumbnails